Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motywacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motywacja. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 listopada 2015

We własnym domu, czy na siłowni?


Ćwiczyć jesienią nie zawsze jest przyjemnie. Osobiście lubię sport na dworze, ale wcale nie chce się wystawiać nosa, kiedy na dworze pada deszcz. Zaczęłam się zastanawiać się nad uprawieniem sportu w domu, lub też na siłowni. Spekuluję nad obydwoma rozwiązaniami i zastanawiam się które wybrać. Cóż, oba mają zalety i wady.

Siłownia to z całą pewnością profesjonalne miejsce, w którym znajduje się szereg różnych przyrządów do ćwiczeń. Można pojeździć na rowerku stacjonarnym, bieżni, czy też poćwiczyć z ciężarkami. Każdy znajdzie tu sport idealny dla siebie. Jednak nie jest to dobry pomysł kiedy ćwiczy się w grupie, bo nie zawsze można dostosować się z terminami, zwłaszcza jeśli się pracuje. Dodatkowo karnety na siłownię wcale nie są tanie.

W domu ćwiczyć można kiedy tylko się chce i kiedy się ma na to czas. Nie interesują nas także kwestie finansowe. Jednak szybko można stracić w pojedynkę motywację, zwłaszcza jeśli ćwiczenia są monotonne i się powtarzają.

Jak więc myślicie- którą opcję lepiej wybrać, aby potem nie żałować?

środa, 22 kwietnia 2015

Za chwilę lato! Weź się za siebie!

Z oknem wiosna, ale jeśli chodzi o przygotowanie do sezonu plażowego, to już niestety ostatni gwizdek. Niektóre kobiety szukają na ostatnią chwilę (koniec maja) magicznych diet, które pozwolą w miesiąc schudnąć np. 10 kg. Nie jest to ani zdrowe, ani mądre. Trzeba myśleć pozytywnie i wziąć się do roboty. Dlatego zamieszczam ten tekst jako przypominacz. 

Weź się za siebie!
Lato już tuż tuż! 

Potrzebujecie inspiracji i motywacji? Proszę, oto ona:

plaża

tropiki

morze

ocean

piasek

wtorek, 31 marca 2015

Schudnąć?

Wreszcie podjęłam decyzję w jaki sposób zmienić Swoje życie. Zaczęłam walkę ze zbyt dużą ilością kilogramów. Może i nie narzekam na zbyt dużą nadwagę, ale na pewno warto kilka kilogramów stracić, zwłaszcza, że zbliża się wiosna i wreszcie pora założyć krótkie ciuchy. Jak zaczęłam? Bardzo prosto. Przede wszystkim motywacja to podstawa, postawiłam, więc sobie cele, jakie mam zamiar zrealizować i myślę, że na pewno mi się uda. Trochę się bałam, że szybko znudzi mi się całe to odchudzanie, jednak uwierzyłam w siebie, stanęłam przed lustrem i powiedziałam: „Dam radę!” Co więcej nie będę ćwiczyć samotnie, ponieważ zapisałam się do siłowni i tam wraz z całą grupą będę żyć aktywnie? Dzięki takim zasadom myślę, że bardzo szybko uda mi się osiągnąć cele, o jakich zawsze marzyłam, a jakie dotychczas wydawały mi się trudne do zrealizowania.